Pełne worki wypełnione po brzegi szkłem, puszkami i plastikiem – to smutny bilans tego, co pozostawiają po sobie plażowicze i turyści. 20 czerwca pracownicy portu i wolontariusze ruszyli na świnoujskie plaże oraz do okolicznych lasów w ramach akcji „Czyste Ujście”, aby powstrzymać falę tych odpadów, zanim nurt Świny poniesie je prosto do Morza Bałtyckiego
„Czysta Odra” to inicjatywa, która swoim zasięgiem objęła nie tylko Polskę, ale również tereny Czech i Niemiec. Akcja zamykająca ten cykl – „Czyste Ujście” – została zorganizowana w bardzo strategicznym punkcie. Zbiórka wolontariuszy odbyła się w południe na tzw. „patelni” przy Wiatraku, skąd ruszyli do sprzątania terenu ciągnącego się aż do Fortu Zachodniego. Dlaczego wybrano właśnie ten obszar? Wody Odry, przepływając przez Zalew Szczeciński oraz rzekę Świnę, ostatecznie uchodzą w tym miejscu do Bałtyku, zabierając ze sobą po drodze wszystko, co beztrosko porzucił w nich człowiek
Puszki, butelki, szkło – ciężar ludzkiej nieodpowiedzialności
Podczas gdy część grupy przeczesywała tereny leśne, pozostali ruszyli bezpośrednio nad wodę. To, co tam zastano, wymagało od uczestników nie lada wysiłku fizycznego. Wśród zebranych odpadów dominowały klasyczne śmieci pozostawiane na plażach: puszki po napojach, plastikowe butelki, papier czy powiewające na wietrze foliowe siatki.
– Wolę żeby było czysto, a nie brudno. Dlatego tu jestem – opowiada jedna z młodych wolontariuszek.
Praca była wyczerpująca, a zapełnione po brzegi worki wynoszono i pozostawiano wzdłuż dróg dojazdowych, skąd mogły zostać sprawnie odebrane. Prawdziwym wyzwaniem okazywało się jednak stłuczone szkło, którego ostre krawędzie nierzadko przebijały obciążone worki w trakcie niesienia.
Wspólnymi siłami dla Bałtyku
Choć wysiłek był ogromny, organizatorzy cieszyli się z dużej frekwencji i zaangażowania uczestników. Do skutecznego oczyszczenia ujścia rzeki przyczyniło się wsparcie lokalnych społeczności i wielu instytucji. W wielkim sprzątaniu ramię w ramię pracowali m.in. wolontariusze z Fundacji Speak Up, Przylądka Wolontariat, a także pracownicy Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
„Trzeba sprzątać po sobie, a nie po prostu rzucać” – to najprostsze, a zarazem najtrafniejsze podsumowanie, które usłyszeliśmy od jednego z uczestników akcji. Zakończenie „Czystej Odry” nie oznacza jednak końca działań na rzecz środowiska. Jak zapowiedziano w trakcie wydarzenia, już wkrótce wystartuje siostrzana kampania – „Czysta Wisła”, która swoim zasięgiem obejmie sprzątanie na całym odcinku najdłuższej polskiej rzeki

















fot. i wideo Marek Piguła




