Kontenerowiec zbudowany w Szczecinie po niemal 30 latach trafił do Hollywood. Jednostka „Sky Light”, przy której projektowaniu uczestniczył szczecinianin Marek Nowak, stała się jedną z głównych lokacji filmu „Buntownik” z Jasonem Stathamem. Historia statku jest jednak znacznie dłuższa – zaczęła się w czasach, gdy Stocznia Szczecińska budowała ponad 20 jednostek rocznie.
To jedna z tych historii, które pokazują, jak daleko może popłynąć szczecińska myśl techniczna.
W 1996 roku w ówczesnej Stoczni Szczecińskiej powstał kontenerowiec „Sky Light”. Niemal 150-metrowa jednostka jest feederem, czyli statkiem wykorzystywanym do przewozu kontenerów pomiędzy portami i większymi terminalami kontenerowymi. Przy projektowaniu statku uczestniczył Marek Nowak, projektant związany ze szczecińskim przemysłem stoczniowym.
Po prawie trzech dekadach od momentu powstania „Sky Light” dostał drugie życie. Tym razem nie na szlakach żeglugowych, ale przed kamerami.
Szczeciński kontenerowiec w nowym filmie Jasona Stathama
W sierpniu 2026 roku do polskich kin trafił „Buntownik” („Mutiny”) – film akcji z Jasonem Stathamem w roli głównej. Polska premiera odbyła się 21 sierpnia. Reżyserem produkcji jest Jean-François Richet.
Duża część filmu rozgrywa się na pokładzie statku. Twórcy od początku chcieli realizować zdjęcia na prawdziwym kontenerowcu, a nie wyłącznie na planie zdjęciowym czy z wykorzystaniem efektów komputerowych. Po długich poszukiwaniach wybrano właśnie jednostkę „Skylight”, która na potrzeby filmu otrzymała nazwę „Artemis”.
To właśnie na pokładzie tego statku Jason Statham jako Cole Reed mierzy się z przeciwnikami i próbuje uwolnić osoby przetrzymywane przez międzynarodową organizację przestępczą.
Zdjęcia powstawały jesienią 2024 roku w rejonie Malty. Jak informują twórcy filmu, prawdziwy statek był kluczowy dla realizmu produkcji. „Skylight” ma około 150 metrów długości i waży około 10 tysięcy ton.
I właśnie tutaj hollywoodzka historia spotyka się ze Szczecinem.
Człowiek, który zna ten statek od strony projektu
Gościem podcastu Odkryj Przylądek Pomerania jest Marek Nowak – projektant statków, który uczestniczył przy projektowaniu jednostki.
W rozmowie wraca do historii szczecińskiego przemysłu stoczniowego i opowiada o tym, jak wyglądała praca projektanta statków kilkadziesiąt lat temu. Dla współczesnego odbiorcy szczególnie trudno wyobrazić sobie warunki, w których wykonywano wówczas skomplikowane obliczenia konstrukcyjne.
Marek Nowak wspomina komputer Elliot wykorzystywany w Stoczni Gdańskiej – maszynę, która zajmowała całe pomieszczenie i miała możliwości nieporównywalnie mniejsze niż współczesny telefon. Obliczenia wymagały specjalistycznego sprzętu, zespołów technicznych i ogromnej wiedzy inżynierskiej.
Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Projektanci wykorzystują zaawansowane programy komputerowe, a praca może rozpoczynać się od stworzenia trójwymiarowego modelu jednostki, na podstawie którego przygotowywana jest dokumentacja. Jak podkreśla Marek Nowak, komputer pozostaje jednak przede wszystkim narzędziem – doświadczenia i wiedzy projektanta nie da się zastąpić samą technologią.
21 statków rocznie. Szczecin był stoczniową potęgą
Historia „Sky Light” jest również pretekstem do powrotu do czasów, gdy Szczecin należał do najważniejszych ośrodków przemysłu stoczniowego.
Marek Nowak wspomina okres, w którym Stocznia Szczecińska budowała 21 statków rocznie. Jak mówi, dzisiaj trudno uwierzyć w taką skalę produkcji. Szczecińskie jednostki były przy tym doceniane również na arenie międzynarodowej. Jeden z kontenerowców – B-170 – był prezentowany w niemieckiej prasie branżowej jako konstrukcja wzorcowa.
W rozmowie pojawia się również B-183 – projekt kontenerowca, którego dokumentacja została pozyskana podczas negocjacji z niemieckim partnerem. Statek był przystosowany do przewozu kontenerów poprzez odpowiednio zaprojektowane luki, prowadnice i pokrywy lukowe.
To właśnie w takich realiach powstawało pokolenie polskich projektantów, których konstrukcje przez kolejne dekady pływały po światowych morzach.
Od fascynacji statkami do pracy projektanta
Historia Marka Nowaka zaczęła się jednak znacznie wcześniej.
Jak opowiada w rozmowie, zainteresowanie statkami pojawiło się już w dzieciństwie. Po zobaczeniu morza i statków fascynacja przerodziła się w konkretne zainteresowanie ich budową. W Katowicach korzystał z książek dotyczących projektowania i budowy okrętów, a później rozpoczął studia związane z budową okrętów w Gdańsku.
Na późniejszym etapie studiów pojawiła się możliwość otrzymania stypendium fundowanego przez Stocznię Szczecińską. Wcześniejszy staż w Szczecinie zrobił na nim dobre wrażenie – szczególnie ludzie pracujący w biurze projektowym. Ostatecznie właśnie ta droga zaprowadziła go do Szczecina.
Czym właściwie jest statek feederowy?
„Sky Light” należy do kategorii feederów. To jednostki, które pełnią ważną funkcję w światowym systemie transportu kontenerowego.
Najprościej mówiąc, feeder może odbierać kontenery z dużego portu, do którego zawijają największe kontenerowce świata, i przewozić je dalej do mniejszych portów. W drugą stronę może również dowozić ładunki do dużych hubów kontenerowych.
Marek Nowak zwraca uwagę, że pojęcie feedera zmieniało się wraz z rozwojem transportu morskiego. Jednostki, które kiedyś przewoziły około tysiąca czy półtora tysiąca kontenerów, z czasem zaczęły osiągać znacznie większe rozmiary.
To pokazuje również skalę zmian, jakie zaszły w światowej żegludze kontenerowej.
Od szczecińskich stoczni do chińskiej dominacji
Rozmowa Marka Nowaka nie kończy się jednak na historii jednego statku.
Jednym z jej najważniejszych tematów jest zmiana układu sił w światowym przemyśle stoczniowym. Szczecińska stocznia, która kiedyś budowała dziesiątki jednostek rocznie, jest dziś wspomnieniem zupełnie innej epoki. Tymczasem ogromną część światowej produkcji przejęły stocznie azjatyckie.
Marek Nowak zwraca uwagę przede wszystkim na skalę chińskiego przemysłu. Chiny nie są już wyłącznie miejscem taniej produkcji. Rozwinęły również własne kompetencje technologiczne i inżynierskie. Jak mówi rozmówca, jeszcze kilkanaście lat temu można było spotkać się z przekonaniem, że niektórych typów statków Chińczycy nie będą w stanie budować. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Dużą rolę odegrały w tym również zachodnie firmy, które przez lata przenosiły produkcję do Chin i przekazywały tam technologie oraz know-how.
Czy Europa może jeszcze budować statki?
To jedno z najważniejszych pytań całej rozmowy.
Według Marka Nowaka trudno oczekiwać, aby standardowa produkcja dużych statków towarowych wróciła do Europy na dawną skalę. Koszty i skala produkcji azjatyckich stoczni są bardzo trudne do pokonania.
Europa może natomiast koncentrować się na jednostkach specjalistycznych oraz okrętach wojennych – konstrukcjach wymagających zaawansowanej technologii, specjalistycznej wiedzy i wysokich kompetencji inżynierskich.
Sam Marek Nowak pozostaje aktywny zawodowo, choć jego praca wygląda dziś inaczej. Jednym z ważnych obszarów jest modernizacja istniejących statków i dostosowywanie ich do nowych przepisów oraz wymagań technicznych.
Szczecin w Hollywood
Historia „Sky Light” ma więc kilka wymiarów.
To przede wszystkim historia statku, który powstał w Szczecinie w czasach świetności lokalnego przemysłu stoczniowego. To również historia projektantów, inżynierów i ludzi, którzy tworzyli jednostki pływające później po całym świecie.
A dziś jest to również kawałek Szczecina w hollywoodzkim kinie akcji.
Statek, przy którego projektowaniu uczestniczył Marek Nowak, po niemal 30 latach od zbudowania pojawił się w filmie z jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów kina akcji. „Buntownik” wykorzystuje prawdziwy kontenerowiec jako miejsce rozgrywania dużej części swojej historii, dzięki czemu szczecińska konstrukcja stała się częścią światowej produkcji filmowej.
To niezwykła klamra: od biura projektowego Stoczni Szczecińskiej, przez światowe szlaki żeglugowe, aż po plan filmu z Jasonem Stathamem.
Posłuchaj całej rozmowy z Markiem Nowakiem
O tej historii, projektowaniu statków, kontenerowcach, Stoczni Szczecińskiej, zmianach technologicznych i przyszłości europejskiego przemysłu stoczniowego Marek Nowak opowiada w najnowszym odcinku podcastu Odkryj Przylądek Pomerania.
To rozmowa nie tylko o statkach. To opowieść o Szczecinie, inżynierii, ludziach, którzy przez dekady budowali morską potęgę miasta, oraz o niezwykłym momencie, w którym jeden ze szczecińskich statków pojawił się u boku Jasona Stathama na wielkim ekranie.
Szczeciński statek. Hollywood. Jason Statham. I człowiek, który zna jego historię od strony projektu.
🎙 Marek Nowak – projektant statków
⚓ Odkryj Przylądek Pomerania
👉 Zobacz cały odcinek podcastu i poznaj historię „Sky Light” oraz człowieka, który uczestniczył przy jego projektowaniu.



