Jak wygląda praca kapitana wielkiego kontenerowca? Co decyduje o szybkości przeładunku i dlaczego największe statki wymagają asysty holowników? Jak port kontenerowy może współistnieć z turystycznym miastem? O tym w podcaście „Odkryj Przylądek Pomerania” opowiedział Bogusław Mosiejczuk, kapitan żeglugi wielkiej.
Bogusław Mosiejczuk od 26 lat związany jest z żeglugą kontenerową. W swojej karierze odwiedził wiele portów na świecie – od Australii, przez Europę, po Azję. Z perspektywy człowieka, który na co dzień pracuje na morzu, opowiedział o tym, jak zmieniła się współczesna żegluga i jakie znaczenie może mieć dla regionu budowa głębokowodnego portu w Świnoujściu.
Coraz większe statki i coraz szybsze przeładunki
W ciągu ostatnich dekad kontenerowce bardzo się zmieniły. Jednym z najważniejszych kierunków rozwoju jest zwiększanie ich wielkości oraz efektywności.
Jak podkreśla kapitan Mosiejczuk, armatorzy dążą do tego, aby podczas jednego zawinięcia statek mógł przewieźć jak największą liczbę kontenerów. Jednocześnie porty konkurują ze sobą szybkością obsługi.
Czas przeładunku w wielu miejscach znacząco się skrócił. Nie oznacza to jednak, że wszystkie porty działają równie sprawnie. Kapitan wskazuje, że nadal zdarzają się miejsca, w których statek może spędzić w porcie kilka dni, a nawet tydzień.
W najbardziej intensywnych portach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Podczas jednego dnia statek może wykonywać kilka operacji, a przeładunek w niektórych portach trwa zaledwie kilka godzin.
400-metrowy statek jak „drugie miasto”
Wielkie kontenerowce robią ogromne wrażenie również z perspektywy człowieka stojącego na nabrzeżu. Jak zauważono w rozmowie, wpływający do portu statek o długości około 400 metrów może wyglądać niczym „drugie miasto wpływające do miasta”.
Manewrowanie taką jednostką wymaga jednak odpowiedniego zabezpieczenia. Przy największych statkach konieczna może być asysta kilku holowników oraz pilotów.
To właśnie dzięki takim procedurom bezpieczeństwo podczas wejścia do portu jest większe. Przy dużej jednostce nawet niewielki błąd czy nagła zmiana warunków mogą mieć poważne konsekwencje.
Kapitan zwraca jednocześnie uwagę, że mniejsze statki bywają pod tym względem bardziej wymagające dla załogi. Są bardziej zwrotne, a kapitan ma większą odpowiedzialność za samodzielne manewrowanie jednostką.
Australia, Rotterdam i niezwykły port Yangshan
Praca na kontenerowcach oznacza również regularne odwiedzanie portów na całym świecie. Jednym z miejsc, które szczególnie dobrze wspomina Bogusław Mosiejczuk, jest Australia.
Powód jest dość nietypowy. Chodzi nie tylko o infrastrukturę portową, ale również o podejście do pracy i czasu odpoczynku załogi.
Kapitan podkreśla, że w niektórych miejscach operacje ładunkowe kończą się o określonej porze, dzięki czemu marynarze mogą zejść na ląd, odpocząć i zwiedzić odwiedzane miasto.
Wśród najbardziej zaawansowanych technologicznie portów wymienia natomiast Rotterdam oraz terminale w Australii. Szczególne wrażenie zrobił na nim chiński port Yangshan w rejonie Szanghaju.
To przykład ogromnej inwestycji infrastrukturalnej. W Yangshan powstał terminal kontenerowy z około sześciokilometrową linią nabrzeża. Skala przedsięwzięcia pokazuje, jak daleko poszła światowa infrastruktura portowa.
Przylądek Pomerania szansą dla regionu
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była budowa Przylądka Pomerania w Świnoujściu.
Z perspektywy kapitana żeglugi wielkiej powstanie dużego portu głębokowodnego może być istotnym impulsem rozwojowym dla całego regionu.
Bogusław Mosiejczuk zwraca uwagę na możliwość obsługi nowych kierunków i pozyskania części ładunków, które obecnie trafiają do innych europejskich portów.
W jego ocenie znaczenie ma również istniejąca infrastruktura kolejowa. Połączenie portu z zapleczem lądowym może zdecydować o tym, jak skutecznie Świnoujście będzie konkurować o ładunki przeznaczone nie tylko dla Polski, ale również dla innych państw Europy Środkowej.
W rozmowie pojawiają się między innymi Czechy, Węgry, a także potencjalnie Rumunia. Przylądek Pomerania może więc stać się elementem większego systemu logistycznego, wykraczającego daleko poza samą aglomerację Szczecina i Świnoujścia.
Czy port kontenerowy zaszkodzi turystycznemu Świnoujściu?
Budowa dużego portu w Świnoujściu budzi również pytania o jego wpływ na miasto i turystykę.
Kapitan Mosiejczuk, który odwiedzał wiele europejskich portów, zwraca uwagę, że porty kontenerowe mogą funkcjonować w bezpośrednim sąsiedztwie miast.
Jako przykłady wskazuje między innymi Barcelonę, Pireus, Genuę oraz okolice Porto. W tych miejscach infrastruktura portowa funkcjonuje w przestrzeni, która jest jednocześnie ważnym obszarem miejskim i turystycznym.
Jego zdaniem współczesne standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska sprawiają, że funkcjonowanie nowoczesnego portu wygląda zupełnie inaczej niż przed laty.
Statki muszą spełniać szereg wymagań, a załogi są odpowiednio szkolone. W europejskich portach funkcjonują również systemy odbioru odpadów ze statków.
Bezpieczeństwo żeglugi zmieniło się na naszych oczach
Współczesna praca marynarza to jednak nie tylko przeładunki i manewrowanie statkiem.
W ostatnich latach coraz większym problemem stają się zagrożenia związane z konfliktami zbrojnymi, wojną hybrydową i bezpieczeństwem infrastruktury.
Kapitan Mosiejczuk mówi o sytuacji w rejonie Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej. Statki przepływające przez zagrożone rejony mogą korzystać z dodatkowej ochrony, w tym obecności uzbrojonych służb wojskowych.
Problemem bywają również zakłócenia sygnału GPS. W takich sytuacjach załoga musi korzystać z dodatkowych metod nawigacji, aby bezpiecznie wejść do portu.
Jak podkreśla kapitan, marynarze nie rozpoczynali pracy na morzu z myślą o funkcjonowaniu w takich warunkach. Dla wielu osób świadomość zagrożenia jest szczególnie trudna również ze względu na rodziny pozostające na lądzie.
Życie na kontenerowcu to nie tylko podróżowanie
Choć z zewnątrz praca na wielkim statku może wyglądać jak nieustanna podróż po świecie, rzeczywistość jest znacznie bardziej wymagająca.
Na statku praktycznie cały czas trwają prace związane z jego utrzymaniem. Kontenerowiec jest nieustannie poddawany naprężeniom, a elementy konstrukcji są narażone na uszkodzenia i zużycie.
Załoga zajmuje się więc naprawami, konserwacją i malowaniem. Praca może trwać od rana do późnego popołudnia.
Nie oznacza to jednak, że marynarze nie mają czasu na odpoczynek. Na statkach znajdują się między innymi pomieszczenia rekreacyjne i siłownie. Jak zdradza kapitan Mosiejczuk, na statku można również znaleźć gitary.
Przylądek Pomerania oczami człowieka morza
Rozmowa z Bogusławem Mosiejczukiem pokazuje Przylądek Pomerania z nieco innej perspektywy – nie jako projekt wyłącznie infrastrukturalny, ale jako element globalnego systemu transportu morskiego.
Dla człowieka, który widział porty w Europie, Azji i Australii, kluczowe są nie tylko rozmiary nabrzeża czy głębokość akwenu. Liczy się również szybkość przeładunku, dostępność transportu kolejowego i drogowego, bezpieczeństwo oraz możliwość sprawnego połączenia portu z jego zapleczem.
Budowa nowego portu głębokowodnego w Świnoujściu może zatem otworzyć przed regionem nowe możliwości logistyczne i gospodarcze.
Całą rozmowę z Bogusławem Mosiejczukiem można obejrzeć w najnowszym odcinku podcastu „Odkryj Przylądek Pomerania”.
Posłuchaj i zobacz rozmowę
🎙 Gość: Bogusław Mosiejczuk
⚓ Kapitan żeglugi wielkiej
🚢 Podcast „Odkryj Przylądek Pomerania”



